niedziela, 26 października 2014

Rozdział I

                                                                              25 października  IV wiek w. elfów 2 lata później


          Aria i Shadow uciekały właśnie  przed zmiennokształtnymi. Nie wiadomo skąd pojawili się w ich kryjówce. Do tej pory o ich położeniu wiedziało zaledwie parę osób. Do wszystkich mieli wielkie zaufanie a tu nagle ktoś ich zdradził. Zmiennokształtni, jedne z najokrutniejszych istot na ziemi, pomijając Cienie, z tą różnicą że Cienie są względnie nieśmiertelne,a Zmiennokształtni nie żyją długo. W końcu dobiegły do swojej chatki, przeskoczyły przez próg drzwi i zatrzasnęły je. W  tym samym momencie Zmiennokształtni pojawili się najpierw u drzwi, a później w oknach.
          - Damnare! - przeklnęła  Shadow - trzeba uciekać!
          - W Góry kości. - powiedziała spokojnie Aria i szybko pochwyciła mapę. Najszybciej będzie przez wąwóz contritio. 
          - Możesz się trochę pośpieszyć!? - krzyknęła Shadow która powstrzymywała napierających na drzwi Zmiennokształtnych przed wtargnięciem do pomieszczenia.
          Aria która znała się na czarach lepiej od Shadow która zawsze skupiała się na strzelaniu z łuku i czytaniu, skierowała rękę w stronę drzwi i wyszeptała cicho "clausurae". Nagle drzwi zaryglowały się dając Shadow trochę odpoczynku. 
          - Dziękuję - podziękowała łowczyni.
          - Nie ma za co - odpowiedziała księżniczka rzucając zaklęcia na okna i tylne drzwi. 
          - Jak się tam dostaniemy? - zapytała Shadow patrząc się na zaznaczony przez przyjaciółkę punkt na mapie. - przecież za drzwiami czeka zgraja Zmiennokształtnych chcących nas zabić.
          - A od czego masz łuk i smoka?
          - Chcesz tam polecieć na smoku?
          - Tak. Będziemy lecieć wąwozem bo wszędzie na około Gór kości, na ziemi i w powietrzu, czają się cienie. Do wąwozu nie wejdą bo jest chroniony przez wróżki ziemi. Nas powinny wpuścić. 
          - A nie możemy po prostu polecieć nad wąwozem i złapać przy okazji parę cieni?
          - Wiem cień wytępił twoją rodzinę ale nie możemy aż tak ryzykować.
          - Nie tylko wytępił! Rozkochał moją matkę w sobie,, a potem zniknął! Od kiedy się urodziłam- pół cieniem- nigdy mi się nie pokazał. Chyba nawet nie wiedział że mama jest w ciąży. Chyba wtedy było lepiej. A jak się dowiedział wybił prawie całą naszą wioskę, wszystkich członków mojej rodziny i tylko ja nie zginęłam, ponieważ go złapałam. I jeszcze mieszkańcy wioski mnie wygnali!
          - Przykro mi ale musisz o tym w końcu zapomnieć!
          - Postaw się na moim miejscu!
          - Zapomniałaś już że mi Cienie też wybiły całą rodzinę a ja ledwo uciekłam!? - nagle Shadow uświadomiła sobie że to prawda i otrząsnęła się.
          - Przepraszam.
          - Nic się nie stało ale polecimy wąwozem. Dobrze?
          - Dobra. spakuję jedzenie a ty schowaj już wszystkie inne ważne i potrzebne rzeczy.
Pół godziny później gotowe do drogi stały przed tylnymi drzwiami.
          - Gotowa? - zapytała Aria - wiem że ich jest strasznie dużo ale musisz ich zestrzelić, bo inaczej zginiemy my.
Shadow kiwnęła głową.
          - Gotowa. 
powiedziała i walnęła w drzwi. Od razu było słychać Zmiennokształtnych. Shadow zaczęła wyciągać strzały z kołczanu i w biegu do zagrody swojego ukochanego smoka strzelała nimi do potworów.
         Wbiegły przez bramę i skoczyły na tułów stworzenia okrytego łuskami. Shadow siadła z przody żeby kierować, a Aria tuż za nią.
          - To lecimy - powiedziała Shadow. Wyleciały.

                                                                      * * *


                                                                                 

czwartek, 25 września 2014

Prolog

15 września VI w. elfów

Córka królowej elfów patrzyła na Armię Cieni, która mordowała jej rodzinę. Była bardzo młoda, zbyt młoda na taki widok. 
   - Uciekaj jak najdalej Aria! - zawołał jej ojciec- Nie mogę ci inaczej pomóc.
  To były jego ostatnie słowa, bo w tym samym momencie jeden z Cieni wbił  czarny niczym śmierć sztylet w jego serce. Odgłos upadającego bez życia ciała był dla Arii torturą. Odwróciła się i ze łzami cisnącymi się do oczu zaczęła uciekać. Biegła przez las nie oglądając  się za siebie. Uciekala przez długi czas, aż dotarła na małą polanę. Popatrzyła w niebo- było zasnute chmurami. 
   Nagle ktoś na nią wpadł...
  * * *
    Gdy Aria otworzyła oczy zobaczyła  elfkę w tym samym wieku co ona. Wyglądała na wycieńczoną i najwyraźniej straciła przytomność. Aria wiedziała co robić. Podeszła na skraj lasu i zerwała kilka liści Tractus Bolor. Przyłożyła je do ran rudowłosej i czekała szepcąc magiczne formułki lecznicze. Po dłuższym czasie dziewczyna ocknęła się. W pierwszym odruchu naskoczyła na Arię i przyłożyła nóż do jej gardła.
    - Kim jesteś, i co chciałaś ze mną zrobić?- wysyczała.
    - Jestem Aria...Chciałam cię uleczyć. Straciłaś przytomność.
Rudowłosa otrząsnęła się z pierwszego szoku, wstała i powiedziała:
    - Mam na imię Shadow- Łowczyni Cieni.
    - Co tutaj robisz?- spytała Aria- Nie walczysz?
    - Walczyłam, ale prowadziłam też ruch oporu. Rebeliantów.- Powiedziala
    - Chciałaś wzniecić bunt? Przeciw komu?- zapytała. Dotąd myślała że w krainie wszystko jest dobrze. Najwyraźniej się przeliczyła.
   - Przeciw rodzinie królewskiej. - odpowiedziała- Król nie pozwalał nam na schronienie się w murach zamku podczas ataku Cieni. Powiedział że mamy walczyć, a nie kryć się po kątach.Jak tchórze. Walczyliśmy, lecz Armia Cieni była zbyt silna. Padaliśmy  jak muchy. Ja zostałam złapana zaledwie wczoraj, podczas ataku na Cytadelę. Nie myśl o mnie źle, wcześniej próbowaliśmy rozmawiać z królem, lecz zamknął w lochu poprzedniego przywódcę Rebeliantów. Nigdy więcej go nie zobaczyliśmy, pomyśleliśmy że miarka się przebrała i przeszliśmy do  ofensywy. przerwała by zaczerpnąć  tchu- To tyle.
      Aria przez chwilę patrzyła na nią osłupiała, po czym powiedziała:
    - Jestem Aria, córka króla i prawowita następczyni tronu Cecidi...


   

wtorek, 1 lipca 2014

O blogu...

O CZYM  JEST BLOG?

 Na blogu będzie publikowana historia dwóch elfek- Arii i Shadow. 
Więcej informacji w prologu i kolejnych postach.
    Pozdrawiamy
    Siostry z Cienia

"Każda znajdująca się tu książka, każdy tom, posiadają własną duszę. I to zarówno duszę tego, kto daną książkę napisał, jak i dusze tych, którzy tę książkę przeczytali i tak mocno ją przeżyli, że zawładnęła ich wyobraźnią. "

Carlos Ruiz Zafón 

Cień wiatru